|
|
Insula - kamienice rzymskie |
 |
 |
Insula była domem kilkupiętrowy, zazwyczaj 5 - 7 piętrowym,
otoczonym z czterech stron ulicami.
|
Insula była miejscem zamieszkania zwykłych obywateli Rzymu.
Insule były budowlami o powierzchni od 300 do 400 m2 i wysokości od 15 do 20 m. Kamienice liczyły sobie
kilka pięter, a ściany miały
pełne okien i drzwi wychodzących na ulice, które
otaczały je najczęściej z czterech stron.
Ściany musiała mieć
co najmniej 45 cm grubości.
Wysokość pięter jak i grubość ścian insuli regulowały ścisłe normy
budowlane i przepisy prawne. Oktawian August
wprowadził limit pięciu pięter. Po wielkim pożarze z 64 roku n.e.,
Neron wprowadził
nowe rozwiązanie, które zakazywało wznoszenia insuli, wyższych niż 7 pięter.
Trajan następnie obniżył ten pułap do 6 pięter.
Miało to zapobiegać zawalaniu się byle jak budowanych pomieszczeń. Niestety, ze względu na niską
jakość materiałów budowlanych, wypadki takie zdarzały się nader często.
Drugim poważnym zagrożeniem dla
mieszkańców kamienic były pożary, mieszkania bowiem ogrzewano piecykami z brązu na żar drzewny, oświetlano
lampkami oliwnymi a nawet pochodniami, podczas gdy kamienice zbudowane były w znacznej mierze z drewna (belki
stropowe, schody, okiennice). W celu zminimalizowania skutków pożaru, Neron nakazał pozostawianie 3 metrowych
przerw pomiędzy kamienicami. Te przerwy, miały utrudnić przedostawanie się ognia na sąsiednie budynki. Ponadto
nakazał instalowanie specjalnych platform dla strażaków, a także nakazał wznoszenie budowli, z materiałów
bardziej odpornych na ogień. Dopiero Trajan nakazał budowę domów z materiałów odpornych na ogień.
 |
Pozostałości insuli na rzymskim Kapitolu.
|
Na parterze insuli znajdować się mogły sklepy, najczęściej jednoizbowe, albo mieszkanie właściciela. Schody na
wyższe kondygnacje wiodły prosto z ulicy, zaś komfort mieszkań (coenacula) malał wraz z wysokością. Co prawda,
wraz ze spadkiem wygód, malał tez czynsz, ale nie była to wielka pociecha. Najwyższe kondygnacje przypominały
raczej prowizoryczne klitki niż lokale mieszkalne.
Nie zawsze jednak właściciel mieszkał w swojej kamienicy. Bardzo często ich właścicielami byli patrycjusze rzymscy,
którzy w ten sposób zyskiwali jeszcze jedno źródło dochodu. Insulami w ich mieniu zajmowali się wyspecjalizowani
zarządcy (insularii), wyzwoleńcy lub niewolnicy mieszkający w danej kamienicy. Oni pełnili funkcje
administratorów, czyli ściągali czynsze, zajmowali się remontami, pilnowali porządku itp.
Dostęp do bieżącej wody oraz urządzenia sanitarne zagwarantowane mieli jedynie mieszkańcy na parterze.
Lokale na wyższych kondygnacjach były już tego
pozbawione. Ich mieszkańcy korzystali z łaźni i latryn publicznych. Popularnym urządzeniem były także nocniki,
których zawartości często potem były wyrzucane przez okno na ulicę.
Wodę na potrzeby codzienne przynoszono z
fontann lub studni w podwórzu. W każdej insuli znajdował się też odpowiedni zapas wody w dużych glinianych lub
brązowych pojemnikach (dolia), gromadzonych na wypadek pożaru.
Jedne z najlepiej zachowanych insuli obecnie znajdują się w Ostii.
|